abcZdrowie.plZdrowie.pl - serwis należy do sieci serwisów o zdrowiu polecamy:

Cudowny lek dietetyczny

Pigułka, która pozwala obżerać się fast foodami bez ryzyka przybrania na wadze, jest w trakcie opracowywania przez naukowców.

Marzenie każdego leniucha o tym, by móc jeść co tylko chce, bez obawy o swoją linię i wagę, może stać się rzeczywistością. Cudowny lek miałby również chronić przed cukrzycą, chorobami wątroby oraz innymi stanami chorobowymi powiązanymi z niezdrowym odżywianiem.

Rewolucyjne odkrycie genu odpowiedzialnego za kontrolę wagi. Myszy laboratoryjne, które nie miały genu zwanego IKKE, utrzymywały szczupłą figurę pomimo karmienia ich smalcem.

Były również wolne od chorób wątroby powiązanych z niezdrową żywnością, jak również od cukrzycy, donosi czasopismo Cell.

Badacz Alan Saltiel twierdzi, iż on i jego zespół badał inne geny powiązane z otyłością, ale IKKE jest pierwszym, jak do tej pory odkrytym genem, który po wyeliminowaniu, zapobiega tyciu u myszy. Fakt, że można zapobiec wszystkim negatywnym skutkom diety wysokotłuszczowej poprzez usunięcie tego jednego genu u tych gryzoni, jest bardzo interesujący i zaskakujący – dodaje.

Przypuszcza się, że gen wytwarza enzymy zwane kinazami, które regulują metabolizm. Eliminując ten gen, a co za tym idzie wspomniane kinazy, przyspieszamy metabolizm prowadzący do szybszego spalania kalorii.

Lek mógłby umożliwić spożywanie wysokokalorycznych, tłustych, jak również słodkich potraw bez ryzyka przybrania na wadze, a także przyczyniłby się do utrzymania dobrej formy bez potrzeby uczęszczania na siłownię.

Naukowcy z University of Michigan obecnie prowadzą intensywne badania i, jak się oczekuje, jeśli znajdą odpowiednią formułę, cudowna pigułka może wejść na rynek w przeciągu 10 lat.

Źródło: dailymail.co.uk

Zobacz także:

Komentarze

Nie zgadzam się, że "nie o to chodzi", ani że takie coś "jest nie dla mnie". Tam można mówić tylko wtedy, gdy się ma uzasadnione powody, np. wiedzę, że branie takich pigułek zamiast ruchu, odchudzania itp. będzie w jakiś sposób gorsze, na przykład szkodliwe nieco.
Jeżeli będzie wszystko super, to nikt nie będzie oponował - tak jak dziś ludzie biorą leki na grypę czy inne dziadostwa zamiast zgodnie z naturą sobie umrzeć albo zwalczyć chorobę własnymi siłami (powodzenia).
Ja na przykład zdrowo się odżywiam nie jedząc praktycznie w ogóle tłuszczy zwierzęcych, ale z chęcią czasami golonkę bym wciągnął, albo jakiś tłusty ser pleśniowy. Nie to, żebym szalał za tym tłuszczem, ale jeśli będzie bezpieczna opcja, to dlaczego nie?

A my jemy, dużo zdrowo, i nie zdrowo... ważne, żeby z umiarem i racjonalnie.

A.
jejkuchnia.pl

Juz widze swinie molestujace swoich facetow o kase na pigulki - wszystko co wymaga wlozenia wysilku fizycznego jest dla nich za trudne z ruszeniem ***** na pierwszym miejscu!

Interesuje mnie sam link do badania, coby poznać jakie były oryginalne wnioski, zanim zostały zmienione w sensację. Ogólnie rzecz ujmując smalec nie jest taki niezdrowy jak mówią, zwłaszcza jeśli jest taki 'babciny' ;).

Natomiast co do wpierniczania czego się da, bo dezaktywuję sobie jakieś geny. Heh ... to nie dla mnie.

"Lek mógłby umożliwić spożywanie wysokokalorycznych, tłustych, jak również słodkich potraw" - no chyba nie o to chodzi!!!

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.

Śledź medycyna24.pl na:

Logo twitterLogo flakerLogo blipLogo facebookRss logo

Nowinki

- 02 wrz., 09:00 - 0 komentarzy

Mężczyźni częśćiej chorują na serce - taka jest powszechnie panująca w społeczeństwie opinia. Rzeczywiście, może się okazać całkiem słuszna. Naukowcy stwierdzili niedawno, że oprócz stresu i siedzącego trybu życia, jest jeszcze jeden ważny czynnik, zwiększający ryzyko chorób serca u mężczyzn.

Niestety, można walczyć z nadwagą czy łagodzić stres, ale tego czynnika żaden z panów nie jest w stanie wyeliminować. Chodzi bowiem o... chromosom Y.

Lifestyle

- 02 wrz., 09:00 - 0 komentarzy

Mężczyźni częśćiej chorują na serce - taka jest powszechnie panująca w społeczeństwie opinia. Rzeczywiście, może się okazać całkiem słuszna. Naukowcy stwierdzili niedawno, że oprócz stresu i siedzącego trybu życia, jest jeszcze jeden ważny czynnik, zwiększający ryzyko chorób serca u mężczyzn.

Niestety, można walczyć z nadwagą czy łagodzić stres, ale tego czynnika żaden z panów nie jest w stanie wyeliminować. Chodzi bowiem o... chromosom Y.

Seks

- 01 wrz., 10:00 - 0 komentarzy

Narodziny dziecka to wyjątkowe wydarzenie w życiu każdej kobiety. Przez długi czas rodzące kobiety traktowane były w szpitalach jak osoby chore i podlegały nieustannej kontroli lekarskiej, z podawaniem leków włącznie. Obecnie na szczęście to się powoli zmienia.

Natura wyposażyła rodzącą kobietę w system wytwarzania hormonów, które pomagają jej przejść przez ten trudny moment. Nad ich działaniem może czuwać położna, praktycznie nie angażując w cały proces medycyny.