abcZdrowie.plZdrowie.pl - serwis należy do sieci serwisów o zdrowiu polecamy:

Depresja poporodowa ma również przyczyny neurologiczne

Depresja poporodowa to zjawisko przerażające dla młodej mamy. Kobiety wyrzucają sobie, że nie są dość dobre dla swojego dziecka, oraz że czują rzeczy, których czuć nie powinny. Winią za to wyłącznie siebie.

Tymczasem prawda może być inna: naukowcy znaleźli neurologiczne przyczyny powstawania tego związanego z porodem zaburzenia.

Depresja poporodowa dotyka nawet 20% kobiet - co piąta młoda matka doświadcza więc problemów, które są na tyle poważne, że wymagają leczenia. Kobieta dotknięta depresją czuje, że nie chce jej się żyć. Na nic nie ma siły, nic jej nie cieszy. Boi się zostać sama z dzieckiem, bo nie wierzy, że poradzi sobie z opieką nad nim. Jest rozdrażniona, ma nawracające ataki histerii - a nawet agresji.

Zwykle przypuszcza się, że zjawisko ma podłoże psychiczne. Niekoniecznie jednak musi tak być.

Zespół Mary Phillips z Uniwersytetu w Pittsburghu postanowił bliżej przyjrzeć się przyczynom powstawania depresji poporodowej. Przebadano dwie grupy kobiet, które niedawno zostały matkami:

  • 14 pań cierpiało na depresję poporodową (nie były leczone)
  • 16 mam natomiast nie miały żadnych objawów tego zaburzenia

Wszystkie kobiety poddano badaniu za pomocą rezonansu magnetycznego.

Jak stwierdzono, u matek z depresją poporodową występowała obniżona aktywność w obrębie lewej grzbietowo-przyśrodkowej kory przedczołowej. Psycholodzy są zdania, że dlatego właśnie silniejsza jest u nich reakcja na widok twarzy wyrażających niezadowolenie - np. płaczącego dziecka. Może to stanowić neurologiczne podłoże depresji poporodowej.

źródło: medigo.pl

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Administratorem danych osobowych Użytkownika Serwisu medycyna24.pl, przetwarzanych na podstawie art. 23 ust. 1 pkt 1 Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. 2002r. Nr 101, poz. 926) jest Nextweb Media Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, al. Stanów Zjednoczonych 26a, 03-964 Warszawa, posiadająca NIP: 9512259071, REGON 141506115, zarejestrowaną w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy XIII Wydział Gospodarczy Rejestrowy pod numerem 0000311202, kapitał zakładowy w wysokości 50 000 PLN. Dane osobowe Użytkownik podaje dobrowolnie w celu korzystania z usług świadczonych w ramach Serwisu w tym także wysyłania materiałów marketingowych na podany adres e-mail. Dane osobowe nie będą udostępniane podmiotom trzecim w celu realizacji ich działań marketingowych. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. W przypadku jakichkolwiek pytań lub wątpliwości prosimy o kontakt z Administratorem Bezpieczeństwa Informacji: abi@nextwebmedia.

Śledź medycyna24.pl na:

Logo twitterLogo flakerLogo blipLogo facebookRss logo

Nowinki

- 13 lp., 17:00 - 0 komentarzy

Panowie postrzegani są jako "silniejsza płeć" - tymczasem to właśnie oni powinni zwrócić zdecydowanie większą uwagę na swoje zdrowie. Naukowcy wskazują, że choć nie ma ku temu na razie uchwytnego powodu, to właśnie mężczyźni mają zwykle gorsze rokowania w chorobach nowotworowych.

Różnice nie są na szczęście duże, ale w przypadku tak groźnych chorób każda istotna statystycznie zmniejszona szansa przeżycia i wyleczenia powinna być wskazówką do baczniejszego przyglądania się swojemu zdrowiu.

Lifestyle

- 11 lp., 12:00 - 0 komentarzy

Już od kilku lat panuje moda na picie napojów "light" - ponieważ reklamowane są jako nie zawierające cukru, wiele osób sądzie, że są zdrowsze i nie zagrażają naszej sylwetce. Piją je nawet ci, którzy są na diecie i próbują schudnąć. Czy jednak rzeczywiście takie napoje są dla nas korzystne?

Amerykańscy naukowcy postanowili sprawdzić, jaki faktycznie wpływ ma picie "lightów" na organizm człowieka. Wyniki nie są zachęcające. Choć kalorii przyswajamy mniej, to jednak tyjemy - i zapadamy na choroby układu krążenia i cukrzycę.

Seks

- 27 cz., 12:00 - 0 komentarzy

W dziedzinie antykoncepcji od lat nie było już naprawdę przełomowego wynalazku. Udoskonala się obecnie stosowane metody, prowadzi się badania nad pigułkami o mniejszej zawartości hormonów - nadal jednak poruszamy się właściwie w jednym zakresie: antykoncepcji kobiecej.

Na temat "pigułki dla mężczyzn" naukowcy mówili już od lat, nie udało się jej jednak stworzyć. A raczej - nie udało się aż dotąd, bo w końcu pojawiła się realna szansa na wejście tej formy antykoncepcji na rynek.