Epilepsja zdarza się częściej niż cukrzyca

Pomimo, że w Irlandii na epilepsję cierpi dwukrotnie więcej ludzi niż na cukrzycę, choroba ta nadal pozostaje tematem tabu. Co dziesiąty z nas, choć raz w życiu przeżyje jej atak. Taki pojedynczy epizod nie od razu jednak oznacza chorobę. „Żeby ją zdiagnozować, ataki muszą się powtarzać i występować bez konkretnej, uwarunkowanej czynnikami zewnętrznymi przyczyny” – mówi Colin Doherty, neurolog z St. James' Hospital w Dublinie.
Na epilepsję zapadają zwykle dzieci i nastolatki, szczyt zachorowań przypada przede wszystkim na okres od 5 do 12 roku życia. Mimo to dorośli nie mogą się czuć bezpieczni, choroba może pojawić się także u nich. Zwykle epilepsja w swej zaostrzonej formie występuje przez okres 9 do 10 lat, po czym przechodzi w stan remisji. Są jednak tacy, u których objawy nie ustępują przez całe życie.
Dużo dobrego dla nagłośnienia sprawy zrobił amerykański wokalista, Prince, który przyznał niedawno, że w dzieciństwie trapiony był atakami epilepsji. Ponieważ powszechna wiedza o tej chorobie jest niewielka, mało kto zdaje sobie sprawę, że bywa ona częstą przyczyną tzw. zespołu nagłej śmierci u ludzi dorosłych.
Mózg wysyła informację do serca, które przestaje bić i efekcie następuje zgon. Chorujący na epilepsję 24 razy częściej niż ludzie zdrowi umierają na skutek zespołu nagłej śmierci. Irlandzcy lekarze zajmujący się chorobą alarmują, że należy bezwzględnie zmienić system opieki medycznej.
Postulują utworzenie 8 do 9 nowych centrów zajmujących się leczeniem, otwartych przez siedem dni w tygodniu, przez 24 godziny na dobę. Zwiększyć powinna się także liczba neurologów, w tej chwili na każde 200 tysięcy mieszkańców przypada tylko jeden lekarz. Aby zmniejszyć społeczne odium ciążące na ludziach chorych oraz ich wyizolowanie, należy już od najmłodszych lat uświadamiać dzieci, czym jest choroba i jak zachować się, kiedy któryś z kolegów dostanie ataku.
Prowadzone są także prace nad powołaniem do życia witryny internetowej, która będzie mogła stanowić rodzaj panelu informacyjnego, a jednocześnie grupy wsparcia dla osób zmagających się z chorobą. Prawdopodobnie jednym z najczęściej zadawanych tam pytań będzie: czy można się z niej wyleczyć? Niestety, na to pytanie naukowcy nie znaleźli jeszcze odpowiedzi.
Źródło: Independent.ie
Komentarze
choruje na epi. grand mal od dziecka ,ataki były bardzo czeste,a od pięciu lat nie mam w ogóle.leki postanowilam brac dozywotnio niezależnie od opini specjalistów.wiem że na pytanie o całkowite wyleczenie niema co pytac ,bo na to pytanie nikt nie jest w stanie odpowiedziec.zycze wszystkim z tą choroba powrotu do zdrowia i nieodstawiajcie lekarstw na własną ręke!!!!!!pozdrawiam.IZA
Dodaj komentarz
- 24 komentarze 29.05.2009 - 11:08
- 18 komentarzy 07.09.2009 - 13:30
- 16 komentarzy 13.10.2009 - 18:50
- 15 komentarzy 02.08.2009 - 13:59
- 15 komentarzy 02.09.2009 - 22:21
- 14 komentarzy 05.08.2009 - 15:58
- 13 komentarzy 18.05.2009 - 12:10
- 11 komentarzy 31.07.2009 - 12:15
- 9 komentarzy 03.08.2009 - 17:14
- 9 komentarzy 25.08.2009 - 14:34
- 8 komentarzy 06.10.2009 - 16:00
Nowinki
- piątek, 8 lipiec, 2011 - 11:00 0 komentarzy
- środa, 6 lipiec, 2011 - 11:00 0 komentarzy
- piątek, 1 lipiec, 2011 - 13:00 0 komentarzy
- środa, 29 czerwiec, 2011 - 12:00 0 komentarzy
- wtorek, 28 czerwiec, 2011 - 11:00 0 komentarzy
Lifestyle
- niedziela, 10 lipiec, 2011 - 11:00 0 komentarzy
- sobota, 9 lipiec, 2011 - 11:00 0 komentarzy
- czwartek, 7 lipiec, 2011 - 13:00 0 komentarzy
- wtorek, 5 lipiec, 2011 - 11:00 0 komentarzy
- poniedziałek, 4 lipiec, 2011 - 11:00 0 komentarzy
Seks
- wtorek, 7 czerwiec, 2011 - 20:00 0 komentarzy
- poniedziałek, 9 maj, 2011 - 14:00 0 komentarzy
- czwartek, 10 marzec, 2011 - 10:00 0 komentarzy
- wtorek, 9 listopad, 2010 - 18:00 0 komentarzy
- niedziela, 7 listopad, 2010 - 11:00 0 komentarzy













witam zycze wszystkim optymizmu lecze sie od 12 lat na epilepsje.Jest to choroba nie stety nie akceptowana w spoleczenstwie.Przedewszystkim pracodawcy nie akceptuja nas a wiedza na temat tej choroby jest bardzo znikoma.Oczywiscie ukrywam swoja chorobe w pracy aczkolwiek moje ataki sa slabe z kilku sekundowa utrata swiadomosci jestem w stanie to opanowac .Kila krotnie bylem zwalniany ze wzgledu na atak bo znalazly sie osoby ktore zauwazyly.Jest ciezko z tym zyc stracilem przez chorobe rodzine napewno 90 procent byl to pood mojej bylej zony.Najwazniejsze sie nie poddawac ja sie do tego przyzwyczailem ,po 10 latach znalazlem dobrego lekarza Epileptologa wszystkim doradzam leczcie sie u Epileptologow a nie u Nerurologow wiedza i doswiadczenie zawodowe Epileptologow jest skuteczniejsze zajmuja sie wlacznie epilepsja.Nie pijcie alkoholu to jest powazna sprawa mieszajac alkohol z tabletkami narazacie swoje zycie od kad zachorowalem od 12 lat nie pije alkoholu sporadycznie bo nigdy nie naduzywalem,ataki sa slabe nie zbyt czeste.,.Wysypiajcie sie nie pracujcie zbyt dlugo przy komputerze.A najwazniejsze brac tabletki o tych samych porach.Sam doswiadczylem jak opoznialem sie z tabletkami ponownie mnialem ataki.Traktujcie chorobe bardzo powaznie zgodnie do zalecen lekarza to jest bardzo wazne. Zucze wszystkim wszystkiego najlepszego szybkiego powrotu do zdrowia.Jaroslaw