abcZdrowie.plZdrowie.pl - serwis należy do sieci serwisów o zdrowiu polecamy:

Katar sienny – o czym warto wiedzieć

Katar sienny jest wynikiem alergicznego zapalenia błony śluzowej nosa, reakcją organizmu na alergen, którym najczęściej są pyłki roślin. Alergen powoduje podrażnienie nosa, zatok, gardła i oczu. Różni ludzie są uczuleni na różne rodzaje roślin. Najczęściej problemy pojawiają się w okresie wiosenno-letnim (od maja do lipca), czyli w okresie największego pylenia. Rzadziej objawy występują jesienią. Dolegliwości mogą się nasilać w różnych porach dnia, w zależności od tego, kiedy rośliny będące alergenem nasilają pylenie. 

Najpowszechniejsze symptomy alergii to: cieknący nos, swędzenie i łzawienie oczu, wielokrotne kichanie, zatkany nos lub bóle głowy. Reakcja alergiczna następuje, gdy komórki błon śluzowych nosa, jamy ustnej i oczu produkują substancję chemiczną zwaną histaminą. Katar sienny może wystąpić u każdego. Jednak szczególnie narażone są osoby cierpiące na astmę lub mające w rodzinie astmatyków. U osób, u których występują obie te dolegliwości, alergia może dodatkowo nasilać dolegliwości astmatyczne i wymagać silniejszego leczenia. Najczęściej alergie objawiają się  w wieku kilkunastu lat i nasilają w okresie młodości. Jednak wiele osób zauważa zmniejszenie objawów w okresie ok. 40 lat.

Niestety, nie ma dobrego lekarstwa na całkowite zwalczenie alergii. Najskuteczniejszym sposobem zmniejszenia objawów jest po prostu unikanie kontaktu z alergenem. Oczywiście, nie zawsze jest to możliwe. Popularnym sposobem zmniejszenia łzawienia oczu i kichania jest stosowanie środków antyhistaminowych, dostępnych w formie sprayów do nosa lub tabletek. Skuteczniejszym lekiem zwalczającym zatkany i swędzący nos są środki sterydowe i kromoglikan. W przypadkach silnych alergii można spróbować zabiegów odczulających, polegających na poddawaniu pacjenta działaniu coraz większych ilości alergenu. Ma to prowadzić do redukcji reakcji uczuleniowych, poprzez przyzwyczajenie organizmu do kontaktu z alergenem. W medycynie naturalnej niektórzy zalecają miód jako substancję leczniczą, jak również akupunkturę. Niektórzy pacjenci odczuwają ulgę po zastosowaniu sprayów zawierających kapsaicynę (substancję zawartą w papryczce chili).

Niestety, statystyki pokazują, że liczba osób cierpiących na alergię systematycznie rośnie. W 1965 roku w Wielkiej Brytanii około 10% społeczeństwa cierpiało na tę chorobę. Dziś ta liczba sięga już 24%. Eksperci podejrzewają, że problem będzie narastał. Jedną z jego przyczyn może być globalne ocieplenie, które powoduje, że rośliny coraz wcześniej zaczynają pylić. Poza tym na różnych obszarach geograficznych pojawiają się takie gatunki, które dotychczas tam nigdy nie rosły. Zwiększa to ryzyko pojawiania się nowych alergii.

Źródło: Telegraph.co.uk

 

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.

Śledź medycyna24.pl na:

Logo twitterLogo flakerLogo blipLogo facebookRss logo

Nowinki

- 02 wrz., 09:00 - 0 komentarzy

Mężczyźni częśćiej chorują na serce - taka jest powszechnie panująca w społeczeństwie opinia. Rzeczywiście, może się okazać całkiem słuszna. Naukowcy stwierdzili niedawno, że oprócz stresu i siedzącego trybu życia, jest jeszcze jeden ważny czynnik, zwiększający ryzyko chorób serca u mężczyzn.

Niestety, można walczyć z nadwagą czy łagodzić stres, ale tego czynnika żaden z panów nie jest w stanie wyeliminować. Chodzi bowiem o... chromosom Y.

Lifestyle

- 02 wrz., 09:00 - 0 komentarzy

Mężczyźni częśćiej chorują na serce - taka jest powszechnie panująca w społeczeństwie opinia. Rzeczywiście, może się okazać całkiem słuszna. Naukowcy stwierdzili niedawno, że oprócz stresu i siedzącego trybu życia, jest jeszcze jeden ważny czynnik, zwiększający ryzyko chorób serca u mężczyzn.

Niestety, można walczyć z nadwagą czy łagodzić stres, ale tego czynnika żaden z panów nie jest w stanie wyeliminować. Chodzi bowiem o... chromosom Y.

Seks

- 01 wrz., 10:00 - 0 komentarzy

Narodziny dziecka to wyjątkowe wydarzenie w życiu każdej kobiety. Przez długi czas rodzące kobiety traktowane były w szpitalach jak osoby chore i podlegały nieustannej kontroli lekarskiej, z podawaniem leków włącznie. Obecnie na szczęście to się powoli zmienia.

Natura wyposażyła rodzącą kobietę w system wytwarzania hormonów, które pomagają jej przejść przez ten trudny moment. Nad ich działaniem może czuwać położna, praktycznie nie angażując w cały proces medycyny.