abcZdrowie.plZdrowie.pl - serwis należy do sieci serwisów o zdrowiu polecamy:

Kilodżulowa iluzja

Stojąc w kolejce do kasy w coffee shopie, nachodzi cię mały głód… co zatem kupisz, by wytrzymać do obiadu? Zauważasz pysznie wyglądające czekoladowe ciasteczka, ale dalej widzisz małego batona z muesli i orzechami.
Jesteś rozdarty, patrzysz zatem na etykiety – ciasteczko zawiera około 1050 kilodżuli (kJ), a baton ponad 1255 kJ. Zaskoczony tą różnicą? Pewnie myślałeś, że baton będzie zdrowszy…

Tego typu decyzje żywieniowe osoby odchudzające się podejmują codziennie, sądząc, że jeśli będą spożywać nie więcej niż 8700 kJ dziennie, utrzymując przy tym zbilansowaną i różnorodną dietę, będą mogły jeść, w zasadzie co tylko zechcą.

Niestety, nie jest to do końca prawda… Utrzymanie zdrowej wagi jest przede wszystkim kwestią
zrównoważenia ilości konsumowanych kilodżuli, aczkolwiek według niewielkiej ilości naukowców kierowanie się etykietami na opakowaniach produktów spożywczych, by oszacować zawartość kJ w danym produkcie, może być złym pomysłem. Badacze argumentują, iż mogą one wprowadzać konsumentów w błąd, a szacunkowe wartości mogą być nawet o 25% zaniżone bądź zawyżone. To wystarczy, by zakłócić każdą dietę.

Jak się liczy kalorie i kilodżule? Etykiety produktów żywnościowych na całym świecie są oparte na systemie opracowanym w drugiej połowie XIX wieku przez amerykańskiego chemika Wilbura Olin Atwater. Atwater obliczył wartość energetyczną produktów spożywczych poprzez spalanie ich małych próbek w kontrolowanych warunkach i pomiarze energii przez nie uwalnianej w postaci ciepła. Aby oszacować ilość wykorzystanego przez organizm surowca energetycznego, Atwater obliczył, ile z tej energii zostało utraconej w niestrawionym jedzeniu obecnym w kale oraz w moczu, a następnie odjął tę wartość od całości. Naukowiec oszacował, że węglowodany i białka dostarczają średnio 16.7 kJ na gram, a tłuszcz stanowi 37.6 kJ na gram.

Z niewielkimi poprawkami powyższy system stosuje się do dziś.

Dietetycy są jednak świadomi tego, że nasz organizm nie spala żywności, ale ją trawi, a to oznacza, że zużywamy różną ilość energii w zależności o typu pożywienia. Według brytyjskiego dietetyka Geoffrey’a Livesey’a, może to zmniejszyć liczbę kilodżuli, którą nasz organizm pobiera, a wartość ta waha się miedzy 5% a 25% w zależności od pokarmu. To zużycie energii jest bardzo znaczące, dodaje.

Te niewielkie błędy w wartości kJ podawanej na etykietach, mogą powodować różnicę. W przypadku czekoladowego ciasteczka i batonu z muesli, opakowanie zawyży zawartość kilodżuli w batonie.

Ważnym czynnikiem jest także tekstura żywności, albowiem może ona być ważnym elementem zapobiegającym otyłości, tak jak smak czy skład odżywczy.

Badanie przeprowadzone na University of Tokio wykazało, że kobiety spożywające twarde pożywienie miały znacznie szczuplejsze talie, niż te, które jadły miękkie pokarmy.

Źródło: abcZdrowie.pl

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Administratorem danych osobowych Użytkownika Serwisu medycyna24.pl, przetwarzanych na podstawie art. 23 ust. 1 pkt 1 Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. 2002r. Nr 101, poz. 926) jest Nextweb Media Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, al. Stanów Zjednoczonych 26a, 03-964 Warszawa, posiadająca NIP: 9512259071, REGON 141506115, zarejestrowaną w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy XIII Wydział Gospodarczy Rejestrowy pod numerem 0000311202, kapitał zakładowy w wysokości 50 000 PLN. Dane osobowe Użytkownik podaje dobrowolnie w celu korzystania z usług świadczonych w ramach Serwisu w tym także wysyłania materiałów marketingowych na podany adres e-mail. Dane osobowe nie będą udostępniane podmiotom trzecim w celu realizacji ich działań marketingowych. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. W przypadku jakichkolwiek pytań lub wątpliwości prosimy o kontakt z Administratorem Bezpieczeństwa Informacji: abi@nextwebmedia.

Śledź medycyna24.pl na:

Logo twitterLogo flakerLogo blipLogo facebookRss logo

Nowinki

- 13 lp., 17:00 - 0 komentarzy

Panowie postrzegani są jako "silniejsza płeć" - tymczasem to właśnie oni powinni zwrócić zdecydowanie większą uwagę na swoje zdrowie. Naukowcy wskazują, że choć nie ma ku temu na razie uchwytnego powodu, to właśnie mężczyźni mają zwykle gorsze rokowania w chorobach nowotworowych.

Różnice nie są na szczęście duże, ale w przypadku tak groźnych chorób każda istotna statystycznie zmniejszona szansa przeżycia i wyleczenia powinna być wskazówką do baczniejszego przyglądania się swojemu zdrowiu.

Lifestyle

- 11 lp., 12:00 - 0 komentarzy

Już od kilku lat panuje moda na picie napojów "light" - ponieważ reklamowane są jako nie zawierające cukru, wiele osób sądzie, że są zdrowsze i nie zagrażają naszej sylwetce. Piją je nawet ci, którzy są na diecie i próbują schudnąć. Czy jednak rzeczywiście takie napoje są dla nas korzystne?

Amerykańscy naukowcy postanowili sprawdzić, jaki faktycznie wpływ ma picie "lightów" na organizm człowieka. Wyniki nie są zachęcające. Choć kalorii przyswajamy mniej, to jednak tyjemy - i zapadamy na choroby układu krążenia i cukrzycę.

Seks

- 27 cz., 12:00 - 0 komentarzy

W dziedzinie antykoncepcji od lat nie było już naprawdę przełomowego wynalazku. Udoskonala się obecnie stosowane metody, prowadzi się badania nad pigułkami o mniejszej zawartości hormonów - nadal jednak poruszamy się właściwie w jednym zakresie: antykoncepcji kobiecej.

Na temat "pigułki dla mężczyzn" naukowcy mówili już od lat, nie udało się jej jednak stworzyć. A raczej - nie udało się aż dotąd, bo w końcu pojawiła się realna szansa na wejście tej formy antykoncepcji na rynek.