Niechęć do szczepionek - problem ciągle rośnie

W Polsce każdego roku przychodzi na świat około 400 tysięcy dzieci. Większość z nich jest przez rodziców szczepiona w odpowiednich terminach, aby zapobiec nie tylko groźnym chorobom, ale także ich równie poważnym powikłaniom. Niestety jednak, raporty pokazują, że coraz więcej dzieci nie korzysta z tej ochrony.
Obserwowany od pewnego czasu stały spadek liczby szczepionych niemowląt i dzieci jest efektem działalności organizacji zwanych "antyszczepionkowymi". Odradzają one nawet szczepienia obowiązkowe.
Dane zgromadzone w Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie wskazują, że niepokojąco rośnie liczba dzieci, których rodzice unikają obowiązkowych szczepień ochronnych. O ile bowiem w poprzednich latach nie zgłaszało się około 50. dzieci - o tyle w roku 2010 było ich już 200.
Jest to co prawda nadal względnie mało, oznacza jednak już czterokrotny wzrost.
Rodzice nie chcą szczepić dzieci ze względu na pojawiające się coraz częściej, zwłaszcza w Internecie, teorie dotyczące negatywnych skutków tego rodzaju profilaktyki. Wielu z nich jednak nie chce się do tego na początku przyznawać, tłumacząc, że dziecko miało akurat infekcję lub było przeziębione.
Dopiero po kolejnych wezwaniach okazuje się, że prawdziwą przyczyną był strach przed rzekomym szkodliwym wpływem stosowanych preparatów. Według teorii przeciwników szczepień, mogą one powodować między innymi:
- uszkodzenia mózgu,
- zaburzenia rozwoju,
- zaburzenia ze spektrum autyzmu,
- zatrucie metalami ciężkimi.
Strach dotyczy przede wszystkim szczepionek, w składzie których znajduje się Tiomersal - substancja konserwująca, zawierająca śladowe ilości rtęci. Właśnie ze względu na obawy rodziców, preparaty tego rodzaju są stopniowo wycofywane z rynku.
Nie ma to jednak żadnych podstaw medycznych.
Wpływu Tiomersalu na powstawanie wymienionych zaburzeń nie udało się nigdy udowodnić. Wprost przeciwnie: prowadzone w tym kierunku badania nie wykazały istnienia żadnej zależności pomiędzy zastosowaniem zawierających go preparatów, a występowaniem autyzmu czy zaburzeń rozwojowych.
Problem braku szczepień ochronnych jest mimo tego coraz poważniejszy.
W przyszłości, jeśli ten trend nie zostanie zatrzymany, może dotyczyć nas wszystkich. Jeśli liczba unikających szczepionek rodziców osiągnie poziom około 1-2% populacji, mogą zacząć występować lokalne ogniska epidemii chorób, przed którymi dzieci nie będą już chronione. Dotknie to oczywiście przede wszystkim osób nie posiadających odporności, jednak także ci, u których nie wykształci się, mimo szczepień, odpowiedni poziom przeciwciał - będą narażeni na ryzyko choroby.
źródło: Rynek Zdrowia
Dodaj komentarz
- 24 komentarze 29.05.2009 - 11:08
- 18 komentarzy 07.09.2009 - 13:30
- 16 komentarzy 13.10.2009 - 18:50
- 15 komentarzy 02.08.2009 - 13:59
- 15 komentarzy 02.09.2009 - 22:21
- 14 komentarzy 05.08.2009 - 15:58
- 13 komentarzy 18.05.2009 - 12:10
- 11 komentarzy 31.07.2009 - 12:15
- 9 komentarzy 03.08.2009 - 17:14
- 9 komentarzy 25.08.2009 - 14:34
- 8 komentarzy 06.10.2009 - 16:00
Nowinki
- piątek, 8 lipiec, 2011 - 11:00 0 komentarzy
- środa, 6 lipiec, 2011 - 11:00 0 komentarzy
- piątek, 1 lipiec, 2011 - 13:00 0 komentarzy
- środa, 29 czerwiec, 2011 - 12:00 0 komentarzy
- wtorek, 28 czerwiec, 2011 - 11:00 0 komentarzy
Lifestyle
- niedziela, 10 lipiec, 2011 - 11:00 0 komentarzy
- sobota, 9 lipiec, 2011 - 11:00 0 komentarzy
- czwartek, 7 lipiec, 2011 - 13:00 0 komentarzy
- wtorek, 5 lipiec, 2011 - 11:00 0 komentarzy
- poniedziałek, 4 lipiec, 2011 - 11:00 0 komentarzy
Seks
- wtorek, 7 czerwiec, 2011 - 20:00 0 komentarzy
- poniedziałek, 9 maj, 2011 - 14:00 0 komentarzy
- czwartek, 10 marzec, 2011 - 10:00 0 komentarzy
- wtorek, 9 listopad, 2010 - 18:00 0 komentarzy
- niedziela, 7 listopad, 2010 - 11:00 0 komentarzy












