abcZdrowie.plZdrowie.pl - serwis należy do sieci serwisów o zdrowiu polecamy:

Nowe leki są skuteczniejsze

Naukowcy z European Society of Cardiology Congress w Barcelonie podali, że dwa nowe leki rozrzedzające krew lepiej chronią przed skrzepami krwi, atakami serca, zawałami i śmiercią niż dwa najbardziej popularne – Plavix i warfarin.

Brilinta jest przeznaczona do leczenia ostrej choroby wieńcowej, z powodu której do szpitala trafia 1,3 miliona Amerykanów rocznie. Wejdzie on na rynek opanowany przez Plavix, którego sprzedaż przynosi zyski rzędu 9 miliardów rocznie. Brilinta chroni również przed powstaniem skrzepów krwi u pacjentów po wszczepieniu bajpasów i angioplastyce.

Doktor Lars Wallentin z Uppsala Clinical Research Center w Szwecji i jego zespół przebadali 18 624 pacjentów, którzy znaleźli się w szpitalu z powodu choroby wieńcowej. Połowa otrzymała natychmiast Plavix, a połowa Brilintę. W „New England Journal of Medicine” podali oni, że 9,8% pacjentów stosujących Brilintę po roku miało zawał serca lub inne problemy systemu sercowo-naczyniowego, w porównaniu do 11,7% osób zażywających Plavix. Wśród osób zażywających Brilintę zmarło 4,5%, wśród tych biorących Plavix – 5,9%.

Uważam, że lek ten będzie wykorzystywany standardowo – stwierdził Douglas Weaver, prezes American College of Cardiology. – Jest bardziej efektywny, szybszy i bezpieczniejszy.

Brilinta chroni także przed powstaniem skrzepów krwi i działanie jej ustępuje w ciągu kilku dni. Inne leki potrzebują więcej czasu, by przestać działać. Ma to bardzo duże znaczenie, w momencie kiedy chory trafia do szpitala i potrzebna jest operacja serca – przyjmujący Brilintę nie muszą już czekać kilku dni, będą operowani szybciej.

Minusem Brilinty jest to, że musi być przyjmowana dwa razy dziennie, gdy inne środki zwykle tylko raz na dzień. Jest to potencjalne niebezpieczeństwo, gdyż pacjenci często przestają przyjmować leki, kiedy poczują się lepiej. Poza tym cena również może być problemem. Ponieważ Brilinta jest lekiem nowszej generacji, jej cena będzie wyższa niż Plaviksu i lekarze mogą być zmuszani do przepisywania tego ostatniego.

Badania były sponsorowane przez AstraZeneca, producenta Brilinty. Firma ma nadzieję otrzymać pozytywną opinię z Food and Drug Administration i zacząć sprzedaż leku w 2010 r.

Warfarin
to lek stosowany od 50 lat w rozrzedzaniu krwi u 2,3 miliona Amerykanów z migotaniem przedsionków. Ten nieregularny rytm serca podnosi prawdopodobieństwo wystąpienia udaru i powstania skrzeplin. Używa się antykolagulantów – głównie warfarinu – by zmniejszyć ryzyko ich wystąpienia. Blokuje on syntezę elementów, które są potrzebne do powstania skrzepliny, ale trzeba dobrze dobrać dawkę, by nie doszło do przedawkowania. Poza tym może on wejść w interakcję z pewnymi rodzajami pożywienia, jak brukselka czy szpinak.

Doktor Michael Ezekowitz z Lankenau Institute for Medical Research and Heart Center w Wynnewood i jego koledzy zbadali 18 111 pacjentów z migotaniem przedsionków, porównując dwie różne dawki nowego leku Pradaksa z warfarinem. W „New England Journal of Medicine” zamieścili rezultaty badań. Okazało się, że niższa dawka Pradaksy ma takie samo działanie jak warfarin, a u pacjentów otrzymujących jej większą dawkę ryzyko udaru zmniejszyło się o 34%. Rzadziej cierpieli również na krwawienia.

Zaletą tego leku jest to, że nie potrzeba przy jego przyjmowaniu tak dużej kontroli wyników krwi i nie wchodzi w reakcje z żywnością. Pojawił się natomiast mały, ale znaczący wzrost ataków serca u osób przyjmujących większą dawkę Pradaksy.

Badania finansowała Boehringer Ingelheim z Niemiec i producent Pradaksy.

Źródło: Latimesblogs.latimes.com

Zobacz takze:

Rozkurczowe - niskie, skurczowe - wysokie = kłopoty

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Administratorem danych osobowych Użytkownika Serwisu medycyna24.pl, przetwarzanych na podstawie art. 23 ust. 1 pkt 1 Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. 2002r. Nr 101, poz. 926) jest Nextweb Media Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, al. Stanów Zjednoczonych 26a, 03-964 Warszawa, posiadająca NIP: 9512259071, REGON 141506115, zarejestrowaną w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy XIII Wydział Gospodarczy Rejestrowy pod numerem 0000311202, kapitał zakładowy w wysokości 50 000 PLN. Dane osobowe Użytkownik podaje dobrowolnie w celu korzystania z usług świadczonych w ramach Serwisu w tym także wysyłania materiałów marketingowych na podany adres e-mail. Dane osobowe nie będą udostępniane podmiotom trzecim w celu realizacji ich działań marketingowych. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. W przypadku jakichkolwiek pytań lub wątpliwości prosimy o kontakt z Administratorem Bezpieczeństwa Informacji: abi@nextwebmedia.

Śledź medycyna24.pl na:

Logo twitterLogo flakerLogo blipLogo facebookRss logo

Nowinki

- 13 lp., 17:00 - 0 komentarzy

Panowie postrzegani są jako "silniejsza płeć" - tymczasem to właśnie oni powinni zwrócić zdecydowanie większą uwagę na swoje zdrowie. Naukowcy wskazują, że choć nie ma ku temu na razie uchwytnego powodu, to właśnie mężczyźni mają zwykle gorsze rokowania w chorobach nowotworowych.

Różnice nie są na szczęście duże, ale w przypadku tak groźnych chorób każda istotna statystycznie zmniejszona szansa przeżycia i wyleczenia powinna być wskazówką do baczniejszego przyglądania się swojemu zdrowiu.

Lifestyle

- 11 lp., 12:00 - 0 komentarzy

Już od kilku lat panuje moda na picie napojów "light" - ponieważ reklamowane są jako nie zawierające cukru, wiele osób sądzie, że są zdrowsze i nie zagrażają naszej sylwetce. Piją je nawet ci, którzy są na diecie i próbują schudnąć. Czy jednak rzeczywiście takie napoje są dla nas korzystne?

Amerykańscy naukowcy postanowili sprawdzić, jaki faktycznie wpływ ma picie "lightów" na organizm człowieka. Wyniki nie są zachęcające. Choć kalorii przyswajamy mniej, to jednak tyjemy - i zapadamy na choroby układu krążenia i cukrzycę.

Seks

- 27 cz., 12:00 - 0 komentarzy

W dziedzinie antykoncepcji od lat nie było już naprawdę przełomowego wynalazku. Udoskonala się obecnie stosowane metody, prowadzi się badania nad pigułkami o mniejszej zawartości hormonów - nadal jednak poruszamy się właściwie w jednym zakresie: antykoncepcji kobiecej.

Na temat "pigułki dla mężczyzn" naukowcy mówili już od lat, nie udało się jej jednak stworzyć. A raczej - nie udało się aż dotąd, bo w końcu pojawiła się realna szansa na wejście tej formy antykoncepcji na rynek.