abcZdrowie.plZdrowie.pl - serwis należy do sieci serwisów o zdrowiu polecamy:

Prezerwatywy w filmach porno

AIDS Healthcare Foundation wraz z California Division of Occupational Safety and Health złożyły oficjalną skargę na 16 firm produkujących filmy pornograficzne, że w swych produkcjach propagują seks bez zabezpieczenia. Prezes fundacji AIDS Healthcare zapewnia, że nie spoczną, dopóki kondomy nie zaczną być używane w tych filmach.

Według prawa amerykańskiego osoby występujące w filmach dla dorosłych muszą przedstawić zaświadczenie, że nie są nosicielami HIV ani nie chorują na żadną chorobę przenoszoną drogą płciową w ciągu 30 dni od rozpoczęcia pracy.

Oskarżeniu towarzyszyło blisko 60 płyt DVD stanowiących materiał dowodowy przeciw takim kampaniom produkcyjnym jak Hustler Video, Maverick Entertainment, Vivid. Wiele osób w tym multimilionowym biznesie przeciwstawia się używaniu kondomów w filmach. Larry Flint, wydawca „Hustlera”, stwierdził na konferencji prasowej, że osoby, które oglądają filmy dla dorosłych, nie chcą oglądać prezerwatyw. Podkreślił również, że obowiązujące prawnie testy są wystarczającą ochroną dla aktorów występujących w filmach.

AIDS Healthcare Foundation uważa, że wiele osób swoją edukację seksualną uzyskuje z filmów pornograficznych i zachowanie osób w nich występujących może zachęcać do nieostrożnych zachowań w życiu.

W zeszłym miesiącu wpłynął wniosek do Angeles County Department of Public Health, w którym wzywa się do wprowadzenia zasad ochrony przed chorobami płciowymi w filmach dla dorosłych. Niektórzy producenci zapowiedzieli, że jeśli w Kalifornii zostanie ustalone prawo nakazujące używanie kondomów, produkcja przeniesie się do innych stanów.

Źródło: Google.com

Zobacz także:

Seks bez prezerwatywy lepszy dla psychiki

Komentarze

"Według prawa amerykańskiego osoby występujące w firmach dla dorosłych muszą przedstawić zaświadczenie, że nie są nosicielami HIV ani nie chorują na żadną chorobę przenoszoną drogą płciową w ciągu 30 dni od rozpoczęcia pracy." - A co jeśli weneryczną chorobę czy hiv złapie po badaniu kilka godzin?

Dla pornoholika czy porno-onanisty to różnicy, żadnej nie ma czy jest "aktor" ogumiony. A nawet bez gumki wszystko się lepiej prezentuje. Przecież ludzie aseksualni czy nie dążący do kontaktów seksualnych w "ealu" porno oglądają. Mowa tu również od uzależnionych od wszystkich plików w formie audio-video, gdzie motorem oglądania jest sam obraz i dźwięk a nie jej jakość czy treści.

"AIDS Healthcare Foundation uważa, że wiele osób swoją edukację seksualną uzyskuje z filmów pornograficznych i zachowanie osób w nich występujących może zachęcać do nieostrożnych zachowań w życiu." - Nawet jak kobieta, która porno nie ogląda to może zostać zmolestowana i wykorzystana przez pornoholika (a i nawet przypadki zapłodnień są kończace się niechcianą ciążą i ojcostwem partnera, którego nie było, bądź para przeżywała kryzys).

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.

Śledź medycyna24.pl na:

Logo twitterLogo flakerLogo blipLogo facebookRss logo

Nowinki

- 02 wrz., 09:00 - 0 komentarzy

Mężczyźni częśćiej chorują na serce - taka jest powszechnie panująca w społeczeństwie opinia. Rzeczywiście, może się okazać całkiem słuszna. Naukowcy stwierdzili niedawno, że oprócz stresu i siedzącego trybu życia, jest jeszcze jeden ważny czynnik, zwiększający ryzyko chorób serca u mężczyzn.

Niestety, można walczyć z nadwagą czy łagodzić stres, ale tego czynnika żaden z panów nie jest w stanie wyeliminować. Chodzi bowiem o... chromosom Y.

Lifestyle

- 06 wrz., 10:00 - 0 komentarzy

Choroby serca, także zawał, wywoływane są w dużej mierze przez przeciągający się stres. Ten natomiast łatwo jest określić sprawdzając poziom kortyzolu. Niestety, sprawdzając jego poziom w krwi czy moczu, można określić tylko stan obecny.

Naukowcy z kanadyjskiego Uniwersytetu Zachodniego Ontario znaleźli jednak sposób na to, żeby określić długoterminowe zmiany poziomu tego hormonu.

Seks

- 01 wrz., 10:00 - 0 komentarzy

Narodziny dziecka to wyjątkowe wydarzenie w życiu każdej kobiety. Przez długi czas rodzące kobiety traktowane były w szpitalach jak osoby chore i podlegały nieustannej kontroli lekarskiej, z podawaniem leków włącznie. Obecnie na szczęście to się powoli zmienia.

Natura wyposażyła rodzącą kobietę w system wytwarzania hormonów, które pomagają jej przejść przez ten trudny moment. Nad ich działaniem może czuwać położna, praktycznie nie angażując w cały proces medycyny.