abcZdrowie.plZdrowie.pl - serwis należy do sieci serwisów o zdrowiu polecamy:

Psychologia dobra dla zdrowia?

Zjawisko określane jako „widzenie na odległość”, oznaczające widzenie rzeczy niewidzialnych dla gołego oka dzięki wykorzystaniu parapsychologii, może mieć znaczenie dla opieki zdrowotnej.

Trzy miesiące temu Twitter przeprowadził pierwszy eksperyment. Poprosił użytkowników o pomoc w demonstracji obecności sił parapsychologicznych. Profesor Richard Wiseman z University of Hertfordshire zaprosił 7000 ochotników poprzez komunikator internetowy do zbadania „widzenia na odległość”. Osoba przypisująca sobie takie zdolności twierdzi, że może zobaczyć zdarzenia z przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, a także określić ich miejsce.

Profesor poprosił uczestników eksperymentu o określenie jego lokalizacji na podstawie pięciu zdjęć umieszczonych w sieci. Tylko 15% z nich poprawnie określiło miejsce jego pobytu – mimo 20% prawdopodobieństwa. Profesor oświadczył więc, że widzenie zdalne to oszustwo.

Historycznie jednak rządy nie były tak skore do potępiania tego zjawiska. W czasach zimnej wojny armia amerykańska wydała 20 mln dolarów na projekt szpiegowski wykorzystujący siły nadprzyrodzone przeciw armii sowieckiej. W 2001 r. Ministerstwo Obrony również badało zjawisko „widzenia na odległość”, ale wyniki nie są znane.

Ostatnio zjawiskami parapsychologicznymi zainteresowało się Hollywood. W filmie The Men Who Stare at Goats, który wejdzie na ekrany w 2010 r., George Clooney wciela się w żołnierza wykorzystującego zdolności paranormalne do walki z armią iracką.

Odległe, przerażające i szczerze niewiarygodne. A może jednak? NHS zaangażowana jest w trwające właśnie badania nad aspektami społecznymi i medycznymi "widzenia na odległość".

Andrew Usher z  British Institute of Homeopathy, partner NHS w badaniu na terenie Szkocji pracuje z lekarzami ogólnymi, badając możliwość uratowania życia dzięki temu zjawisku. Stworzył grupę ludzi obdarzonych zdolnością "widzenia na odległość" rozmieszczoną po całym świecie i starająca się wychwycić procesy chorobowe pominięte w toku diagnostyki naukowej i medycznej.

Projekt prowadzony jest na razie nieco ponad rok i jest jeszcze za wcześnie na podsumowania
, mówi Usher. Mamy na razie tylko 30 przypadków, a potrzebujemy co najmniej 100.

Ponad 6 członków drużyny Ushera jest w danym momencie zaangażowanych w 1 przypadek.

W jednym z dotychczas zbadanych przypadków grupa doprowadziła do wykrycia złośliwego guza mózgu, którego nie ukazywały wykonywane wcześniej badania. "Wizjonerzy" zobaczyli czarną przestrzeń z niewyraźnym obrazem za nią wewnątrz głowy pacjenta. Po wykonaniu MRI diagnoza była oczywista.

Ucher zainteresował się zjawiskiem „widzenia na odległość” po przeczytaniu w British Medical Journal o znaczeniu leczenia wiarą  u pacjentów na intensywnej terapii.

Według Uchera najsławniejszym „widzącym na odległość” Brytyjczykiem jest trzydziestokilkuletni Daz Smith, który pomagał w pracy drużyny. Jest również wolontariuszem jednej z amerykańskich agencji zajmujących się poszukiwaniem osób zaginionych, Find Me.

Smith pomagał też niejednokrotnie policji w odnajdywaniu zaginionych i przestępców. Pomagał odnajdywać ciała żołnierzy amerykańskich i samobójców.

Jak to jest możliwe? Odpowiedź, mówi Smith, leży w programie prowadzonym dla CIA przez psychologa Ingo Swanna, który rozwinął metody stymulujące kreatywność z użyciem podświadomości. Każdy z nas ma jakieś zdolności parapsychologiczne i może się nauczyć „widzenia na odległość”, mówi Smith. Trening, który trwa długo, podobnie jak nauka sztuki walki, uczy interpretować subtelne wewnętrzne doznania. Ale jak w każdej dziedzinie – by zyskać światowe uznanie, musisz mieć talent.

Źródło: Telegraph.co.uk

Zobacz także: E-psychologia pomaga dotrzeć do potrzebujących

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Administratorem danych osobowych Użytkownika Serwisu medycyna24.pl, przetwarzanych na podstawie art. 23 ust. 1 pkt 1 Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. 2002r. Nr 101, poz. 926) jest Nextweb Media Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, al. Stanów Zjednoczonych 26a, 03-964 Warszawa, posiadająca NIP: 9512259071, REGON 141506115, zarejestrowaną w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy XIII Wydział Gospodarczy Rejestrowy pod numerem 0000311202, kapitał zakładowy w wysokości 50 000 PLN. Dane osobowe Użytkownik podaje dobrowolnie w celu korzystania z usług świadczonych w ramach Serwisu w tym także wysyłania materiałów marketingowych na podany adres e-mail. Dane osobowe nie będą udostępniane podmiotom trzecim w celu realizacji ich działań marketingowych. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. W przypadku jakichkolwiek pytań lub wątpliwości prosimy o kontakt z Administratorem Bezpieczeństwa Informacji: abi@nextwebmedia.

Śledź medycyna24.pl na:

Logo twitterLogo flakerLogo blipLogo facebookRss logo

Nowinki

- 13 lp., 17:00 - 0 komentarzy

Panowie postrzegani są jako "silniejsza płeć" - tymczasem to właśnie oni powinni zwrócić zdecydowanie większą uwagę na swoje zdrowie. Naukowcy wskazują, że choć nie ma ku temu na razie uchwytnego powodu, to właśnie mężczyźni mają zwykle gorsze rokowania w chorobach nowotworowych.

Różnice nie są na szczęście duże, ale w przypadku tak groźnych chorób każda istotna statystycznie zmniejszona szansa przeżycia i wyleczenia powinna być wskazówką do baczniejszego przyglądania się swojemu zdrowiu.

Lifestyle

- 11 lp., 12:00 - 0 komentarzy

Już od kilku lat panuje moda na picie napojów "light" - ponieważ reklamowane są jako nie zawierające cukru, wiele osób sądzie, że są zdrowsze i nie zagrażają naszej sylwetce. Piją je nawet ci, którzy są na diecie i próbują schudnąć. Czy jednak rzeczywiście takie napoje są dla nas korzystne?

Amerykańscy naukowcy postanowili sprawdzić, jaki faktycznie wpływ ma picie "lightów" na organizm człowieka. Wyniki nie są zachęcające. Choć kalorii przyswajamy mniej, to jednak tyjemy - i zapadamy na choroby układu krążenia i cukrzycę.

Seks

- 27 cz., 12:00 - 0 komentarzy

W dziedzinie antykoncepcji od lat nie było już naprawdę przełomowego wynalazku. Udoskonala się obecnie stosowane metody, prowadzi się badania nad pigułkami o mniejszej zawartości hormonów - nadal jednak poruszamy się właściwie w jednym zakresie: antykoncepcji kobiecej.

Na temat "pigułki dla mężczyzn" naukowcy mówili już od lat, nie udało się jej jednak stworzyć. A raczej - nie udało się aż dotąd, bo w końcu pojawiła się realna szansa na wejście tej formy antykoncepcji na rynek.