abcZdrowie.plZdrowie.pl - serwis należy do sieci serwisów o zdrowiu polecamy:

Śmierć łóżeczkowa dzieci - kiedy ryzyko jest większe?

Według nowego badania ponad połowa przypadków śmierci łóżeczkowej ma miejsce, gdy dzieci śpią ze swoimi rodzicami.

Eksperci twierdzą, iż najbezpieczniejszym miejscem dla małych dzieci są ich łóżeczka postawione przy łóżku rodziców.

Niektóre dzieci zmarły po tym, jak ich rodzice przypadkiem zasnęli obok nich na kanapie.

Naukowcy odkryli, że rodzice stwierdzili, iż choć zostali ostrzeżeni o niebezpieczeństwach spania obok swojego dziecka w łóżku, to nie było podobnych ostrzeżeń w przypadku innych miejsc w domu.

Co więcej, dzieci były bardziej narażone na śmierć łóżeczkową w przypadku spania na poduszce oraz jeśli ich rodzice zażywali leki lub narkotyki.

Naukowcy patrzyli na 80 zgonów w południowo-zachodniej Anglii w ciągu trzech lat.

Choć wskaźnik śmierci łóżeczkowej zmalał, to nadal około 300 dzieci rocznie umiera w ten sposób.

Znaczna część ryzyka związana ze snem z niemowlęciem i śmiercią łóżeczkową może być także powiązana ze spożyciem alkoholu lub leków/narkotyków.

Jak powiedział prof. Peter Flemming z Bristol University, który prowadził badanie – wielu rodziców wstawało w środku nocy, by nakarmić swoje dziecko na sofie lub na krześle bujanym, myśląc, że jest to bezpieczniejsze niż karmienie w łóżku. Aczkolwiek ostrzegł, iż jest to nieprawda.

Jest niezwykle ważne, aby rodzice nie zasypiali ze swoim dzieckiem na kanapie, gdyż jest to bardzo, bardzo niebezpieczne, dodaje.

Po tym, jak już nakarmimy dziecko, powinniśmy je położyć z powrotem do łóżeczka. Jest to naprawdę bardzo ważne!

Badanie opublikowano w internetowej wersji czasopisma British Medical Journal.

Źródło: telegraph.co.uk

Zobacz także:

Komentarze

śmierć łóżeczkowa nie jest związana ze spaniem z rodzicami lub bez, nie rozumiem podstaw tego twierdzenia przez naukowców, nie brali pod uwagę "przypadku"?? Teraz stało się modne "karmienie na życzenie", budowanie więzi poprzez bycie jak najbliżej dziecka - dlatego właśnie coraz więcej rodziców śpi ze swoimi dziećmi, jest to i wygodne i lepsze dla dziecka.
Kiedyś zabraniano spania z dzieckiem razem ze względu na zarazki, okazało się to bzdurą, poniewaz dziecko powinno "nabywać" odporności właśnie przez przebywanie w zarazkach rodziców, rodzeństwa.

"Śmierć łóżeczkowa" codziennie zbiera żniwo, do tej pory nie ustalono dlaczego tak się dzieje, różne były teorie, dzieci umierały właśnie w łóżeczkach - stąd nazwa fachowa zjawiska, nakłaniano matki aby nie kładły spać swoich dzieci do łóżeczka na wznak.
Kiedyś przeczytałam w BMJ artykuł o badaniach zwłok dzieci po smierci łóżeczkowej - bardzo często śmierć była zwiazana z jakimis anomaliami pochodzacymi jeszcze z zycia plodowego!!
NP. Wiele kobiet nie wie o tym, ze w czasie ciazy zaraza sie cytomegalia, ginekolodzy ciezarnym nie daja skierowania na badania w kierunku cytomegalii bo leczenie w ciazy jest niemozliwe! Cytomegalia moze wyrzadzic ogromne szkody w organizmie dziecka - od małogłowia po niedorozwoj narzadow wewnetrznych az po smierc po porodzie!! Czesto choroba ujawnia sie dopiero pozniej - w okresie wzrostowym.
Radze wiec nie snuc fantasmagorii o zwiazku spania z rodzicami lub bez ze smiercia lozeczkowa.
Nalezy przyszle matki uswiadamiac o zyciu plodowym - jak wazne jest odpowiednie przejscie ciazy, zdrowo bez uzywek, bez obzerania sie za dwoje konserwantami, bez spedzania czasu tylko lezac (chyba ze kobieta musi). Zdrowa ciaza, spokojna i swiadoma to zdrowe dziecko.
Kobiety badajmy sie, nawet jesli juz jestesmy w ciazy a lekarz twierdzi ze to badanie jest bez sensu. Bedziemy przynajmniej wiedzialy jak mozemy pomoc naszemu dziecku i jak uniknac najgorszego, jesli sie da oczywiscie.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Administratorem danych osobowych Użytkownika Serwisu medycyna24.pl, przetwarzanych na podstawie art. 23 ust. 1 pkt 1 Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. 2002r. Nr 101, poz. 926) jest Nextweb Media Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, al. Stanów Zjednoczonych 26a, 03-964 Warszawa, posiadająca NIP: 9512259071, REGON 141506115, zarejestrowaną w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy XIII Wydział Gospodarczy Rejestrowy pod numerem 0000311202, kapitał zakładowy w wysokości 50 000 PLN. Dane osobowe Użytkownik podaje dobrowolnie w celu korzystania z usług świadczonych w ramach Serwisu w tym także wysyłania materiałów marketingowych na podany adres e-mail. Dane osobowe nie będą udostępniane podmiotom trzecim w celu realizacji ich działań marketingowych. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. W przypadku jakichkolwiek pytań lub wątpliwości prosimy o kontakt z Administratorem Bezpieczeństwa Informacji: abi@nextwebmedia.

Śledź medycyna24.pl na:

Logo twitterLogo flakerLogo blipLogo facebookRss logo

Nowinki

- 13 lp., 17:00 - 0 komentarzy

Panowie postrzegani są jako "silniejsza płeć" - tymczasem to właśnie oni powinni zwrócić zdecydowanie większą uwagę na swoje zdrowie. Naukowcy wskazują, że choć nie ma ku temu na razie uchwytnego powodu, to właśnie mężczyźni mają zwykle gorsze rokowania w chorobach nowotworowych.

Różnice nie są na szczęście duże, ale w przypadku tak groźnych chorób każda istotna statystycznie zmniejszona szansa przeżycia i wyleczenia powinna być wskazówką do baczniejszego przyglądania się swojemu zdrowiu.

Lifestyle

- 11 lp., 12:00 - 0 komentarzy

Już od kilku lat panuje moda na picie napojów "light" - ponieważ reklamowane są jako nie zawierające cukru, wiele osób sądzie, że są zdrowsze i nie zagrażają naszej sylwetce. Piją je nawet ci, którzy są na diecie i próbują schudnąć. Czy jednak rzeczywiście takie napoje są dla nas korzystne?

Amerykańscy naukowcy postanowili sprawdzić, jaki faktycznie wpływ ma picie "lightów" na organizm człowieka. Wyniki nie są zachęcające. Choć kalorii przyswajamy mniej, to jednak tyjemy - i zapadamy na choroby układu krążenia i cukrzycę.

Seks

- 27 cz., 12:00 - 0 komentarzy

W dziedzinie antykoncepcji od lat nie było już naprawdę przełomowego wynalazku. Udoskonala się obecnie stosowane metody, prowadzi się badania nad pigułkami o mniejszej zawartości hormonów - nadal jednak poruszamy się właściwie w jednym zakresie: antykoncepcji kobiecej.

Na temat "pigułki dla mężczyzn" naukowcy mówili już od lat, nie udało się jej jednak stworzyć. A raczej - nie udało się aż dotąd, bo w końcu pojawiła się realna szansa na wejście tej formy antykoncepcji na rynek.