abcZdrowie.plZdrowie.pl - serwis należy do sieci serwisów o zdrowiu polecamy:

Trzeźwy jak Polak

Jedne z ostatnich badań pokazują, że Polacy, jeśli chodzi o ilość spożywanego alkoholu, rocznie plasują się na szarym końcu Europy. Bo tak mało piją! Jeśli wierzyć wynikom sondaży, raczej obraźliwie używane w Europie powiedzenie „pijany jak Polak” powinno jak najszybciej przejść do lamusa.

Według tegorocznego raportu Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych dokładnie 28 proc. ankietowanych Polaków nie tylko nie pija alkoholu, lecz także deklaruje, że są abstynentami! Na tle pozostałych Europejczyków z takim wynikiem wydajemy się o wiele bardziej wstrzemięźliwi, bowiem tylko 25 proc. Europejczyków nie wzięło, w ciągu minionego roku, alkoholu do ust. Raport PARPA nakazuje również myśleć, że opowieści o polskim pijaństwie to już mit. Statystyczny Polak w 2008 r. wypił zaledwie 4,8 litra alkoholu w przeliczeniu na czysty etanol. Dla porównania: jeszcze sześć lat temu przysłowiowy Kowalski przyznawał się do ponad 6 litrów czystego alkoholu (pod postacią wódki, wina, piwa), a na początku lat 90. statystyczny mieszkaniec kraju nad Wisłą wypijał 9 litrów czystego alkoholu rocznie. Według raportu Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie, opublikowanego w listopadzie zeszłego roku, jasno również wynika, że Polacy nie są największymi pijakami w Europie. Wśród 25 państw Unii Europejskiej zajmujemy czwarte miejsce od końca. Okazuje się, że mniej od nas piją tylko Szwedzi, Maltańczycy i Bułgarzy, a cała reszta Unii Europejskiej to w porównaniu z nami pijacka zgraja. Według jeszcze innych badań, przeprowadzonych przez TNS Opinion & Social, zaledwie 55 proc. respondentów z Polski przyznało się do tego, że piło alkohol w ciągu miesiąca. Dla porównania: 84 proc. mieszkańców Danii, 81 proc. Holendrów czy 76 proc. Szwedów nie miało problemów, aby zadeklarować, że pili. Zaledwie 1 proc. Polaków przyznał się do codziennego picia. Z kolei z wyników badań Światowej Organizacji Zdrowia wynika, że polska 15-letnia młodzież pije znacznie mniej niż młodzież z większości krajów UE. Zamiast po wódkę sięgamy też coraz częściej po lżejsze alkohole. Słynne bibki z wódeczką, kiszonym ogórkiem i smalcem są – przynajmniej według wyników wspomnianych badań – coraz rzadszą ucztą Polaków. Z wielką dezaprobatą patrzymy też na tych, którzy siadają za kierownicę po kieliszku, niedopuszczalne jest w Polsce – przynajmniej w teorii – aby kobieta w ciąży przynajmniej zamoczyła usta w winie. Aż 90 proc. Polaków chce, aby karać dorosłych częstujących dzieci alkoholem, a 65 proc. domaga się, aby została podniesiona granica wieku legalnego zakupu alkoholu do 21 lat.

Jest jednak w tym idyllicznym obrazku coś niepokojącego. Sprzedaż alkoholu w Polsce nadal sięga do 9 litrów czystego alkoholu na głowę, podczas gdy Polacy w sondażach PARPA przyznają się tylko do 40 proc. tej ilości. Czy to możliwe, aby sprzedaż alkoholi w Polsce aż tak podbijali zagraniczni turyści? A może 60 proc. zakupionego w Polsce alkoholu – bagatelizując w tym przypadku ilość pędzonego bimbru, wina i przemyt taniej rosyjskiej wódki do Polski – idzie np. na prezenty dla rozpitych sąsiadów z Unii? A może to zwyczajne zakłamanie i nieprzyznawanie się do tego, ile oficjalnie wypijamy? Nawet jeśli tak jest, to wcale nie należy aż tak tego zakłamania potępiać. To dowód na to, że wreszcie mocna głowa przestaje być dla nas powodem do dumy i zaczynamy się wstydzić tego, ile w rzeczywistości pijemy.

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Administratorem danych osobowych Użytkownika Serwisu medycyna24.pl, przetwarzanych na podstawie art. 23 ust. 1 pkt 1 Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. 2002r. Nr 101, poz. 926) jest Nextweb Media Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, al. Stanów Zjednoczonych 26a, 03-964 Warszawa, posiadająca NIP: 9512259071, REGON 141506115, zarejestrowaną w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy XIII Wydział Gospodarczy Rejestrowy pod numerem 0000311202, kapitał zakładowy w wysokości 50 000 PLN. Dane osobowe Użytkownik podaje dobrowolnie w celu korzystania z usług świadczonych w ramach Serwisu w tym także wysyłania materiałów marketingowych na podany adres e-mail. Dane osobowe nie będą udostępniane podmiotom trzecim w celu realizacji ich działań marketingowych. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. W przypadku jakichkolwiek pytań lub wątpliwości prosimy o kontakt z Administratorem Bezpieczeństwa Informacji: abi@nextwebmedia.

Śledź medycyna24.pl na:

Logo twitterLogo flakerLogo blipLogo facebookRss logo

Nowinki

- 13 lp., 17:00 - 0 komentarzy

Panowie postrzegani są jako "silniejsza płeć" - tymczasem to właśnie oni powinni zwrócić zdecydowanie większą uwagę na swoje zdrowie. Naukowcy wskazują, że choć nie ma ku temu na razie uchwytnego powodu, to właśnie mężczyźni mają zwykle gorsze rokowania w chorobach nowotworowych.

Różnice nie są na szczęście duże, ale w przypadku tak groźnych chorób każda istotna statystycznie zmniejszona szansa przeżycia i wyleczenia powinna być wskazówką do baczniejszego przyglądania się swojemu zdrowiu.

Lifestyle

- 11 lp., 12:00 - 0 komentarzy

Już od kilku lat panuje moda na picie napojów "light" - ponieważ reklamowane są jako nie zawierające cukru, wiele osób sądzie, że są zdrowsze i nie zagrażają naszej sylwetce. Piją je nawet ci, którzy są na diecie i próbują schudnąć. Czy jednak rzeczywiście takie napoje są dla nas korzystne?

Amerykańscy naukowcy postanowili sprawdzić, jaki faktycznie wpływ ma picie "lightów" na organizm człowieka. Wyniki nie są zachęcające. Choć kalorii przyswajamy mniej, to jednak tyjemy - i zapadamy na choroby układu krążenia i cukrzycę.

Seks

- 27 cz., 12:00 - 0 komentarzy

W dziedzinie antykoncepcji od lat nie było już naprawdę przełomowego wynalazku. Udoskonala się obecnie stosowane metody, prowadzi się badania nad pigułkami o mniejszej zawartości hormonów - nadal jednak poruszamy się właściwie w jednym zakresie: antykoncepcji kobiecej.

Na temat "pigułki dla mężczyzn" naukowcy mówili już od lat, nie udało się jej jednak stworzyć. A raczej - nie udało się aż dotąd, bo w końcu pojawiła się realna szansa na wejście tej formy antykoncepcji na rynek.